Dowcipy » o Lekarzach
- Mam świetnego pacjenta, cierpi na rozdwojenie jaźni...
- I cóż w tym świetnego? Banalny przypadek!
- "Obydwaj" mi płacą!
- I cóż w tym świetnego? Banalny przypadek!
- "Obydwaj" mi płacą!
Przychodzi młody mężczyzna do szpitala i mówi do lekarza:
- Proszę mnie wykastrować!
- A czy dobrze pan to sobie przemyślał? To zabieg mający poważne konsekwencje i nieodwracalny!
- Tak, panie doktorze, wiem! Proszę kastrować!
Po zabiegu lekarz pyta pacjenta:
- Co wpłynęło na podjęcie przez pana tak nietypowej decyzji?
- A bo doktorze ożeniłem się niedawno. Żona jest Żydówką. No to musiałem.
- Zaraz, to może pan chciał się obrzezać?
- No tak. A jak ja mówiłem?
- Proszę mnie wykastrować!
- A czy dobrze pan to sobie przemyślał? To zabieg mający poważne konsekwencje i nieodwracalny!
- Tak, panie doktorze, wiem! Proszę kastrować!
Po zabiegu lekarz pyta pacjenta:
- Co wpłynęło na podjęcie przez pana tak nietypowej decyzji?
- A bo doktorze ożeniłem się niedawno. Żona jest Żydówką. No to musiałem.
- Zaraz, to może pan chciał się obrzezać?
- No tak. A jak ja mówiłem?
Podczas polowania myśliwy strzelił sobie przypadkowo śrutem w krocze. Przetransportowano go do szpitala i zoperowano. Gdy mężczyzna budzi się z narkozy, natychmiast sprawdza, jak udała się operacja. Profesjonalizm lekarzy go zaskakuje - wszystko ma na miejscu. Po chwili podchodzi do niego chirurg, który wykonywał ten skomplikowany zabieg i wręcza mu wizytówkę.
- To adres mojego brata, umówiłem go z panem na jutro. Proszę koniecznie pojawić się u niego.
Pacjent ogląda wizytówkę z niedowierzaniem.
- Ale tu jest napisane, że on zajmuje się zawodowo grą na flecie?
- I właśnie on pokaże panu, jak rozkładać palce, żeby nie nasikać sobie w oko.
- To adres mojego brata, umówiłem go z panem na jutro. Proszę koniecznie pojawić się u niego.
Pacjent ogląda wizytówkę z niedowierzaniem.
- Ale tu jest napisane, że on zajmuje się zawodowo grą na flecie?
- I właśnie on pokaże panu, jak rozkładać palce, żeby nie nasikać sobie w oko.
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze boli mnie głowa ,chyba mam migrenę. lekarz ją zbadał i powiedział:
-Proszę pani migrenę miała królowa Jadwiga,a panią tylko łeb napierdala.
- Panie doktorze boli mnie głowa ,chyba mam migrenę. lekarz ją zbadał i powiedział:
-Proszę pani migrenę miała królowa Jadwiga,a panią tylko łeb napierdala.
- Panie doktorze, każdej nocy śnią mi się nagie dziewczęta, jak wbiegają i wybiegają z pokoju...
- I chce pan, żeby ten sen się nie pojawiał?
- Nie, tylko chciałem spytać, co zrobić, żeby one tak nie trzaskały drzwiami...
- I chce pan, żeby ten sen się nie pojawiał?
- Nie, tylko chciałem spytać, co zrobić, żeby one tak nie trzaskały drzwiami...
Lekarka będąc za sprawą w urzędzie, zauważyła urzędnika, który śliniąc palce liczył otrzymaną właśnie pensję.
- To co pan robi, jest bardzo niehigieniczne. Nie obawia się pan zarazków?
- Proszę pani... Z takiej pensji to się nawet zarazki nie wyżywią...
- To co pan robi, jest bardzo niehigieniczne. Nie obawia się pan zarazków?
- Proszę pani... Z takiej pensji to się nawet zarazki nie wyżywią...
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gosc pyta ordynatora jakie kryteria stosuja, aby zdecydowac czy ktos powinien zostac zamkniety w zakladzie, czy nie. Ordynator powiedzial :
- Napelniamy wanne woda, a potem dajemy tej osobie lyzeczke do herbaty, kubek i wiadro. Nastepnie prosimy aby oproznil wanne.
- Aha, rozumiem - powiedzial gosc - Normalna osoba uzyje wiadra, bo jest wieksze niz lyzeczka czy kubek
- Nie - powiedzial ordynator - Normalna osoba pociagnelaby za kurek. Chce pan pokoj z widokiem, czy bez ?
- Napelniamy wanne woda, a potem dajemy tej osobie lyzeczke do herbaty, kubek i wiadro. Nastepnie prosimy aby oproznil wanne.
- Aha, rozumiem - powiedzial gosc - Normalna osoba uzyje wiadra, bo jest wieksze niz lyzeczka czy kubek
- Nie - powiedzial ordynator - Normalna osoba pociagnelaby za kurek. Chce pan pokoj z widokiem, czy bez ?
Lekarz do pacjenta:
- Niestety, do końca życia nie może pan nic jeść.
- Ależ panie doktorze...
- Spokojnie, jakoś pan wytrzyma te dwie godziny.
- Niestety, do końca życia nie może pan nic jeść.
- Ależ panie doktorze...
- Spokojnie, jakoś pan wytrzyma te dwie godziny.
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka i pyta :
- Ile pan ma lat ?
- Osiemdziesiąt dwa - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu ! - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...
- Ile pan ma lat ?
- Osiemdziesiąt dwa - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu ! - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...
Anestezjolog mówi do pacjenta przed operacją:
- Dziś usypiamy za darmo... ale budzimy za pieniądze.
- Dziś usypiamy za darmo... ale budzimy za pieniądze.



