Dowcipy » Wszystkie
Stoją dwie blondynki przy windzie jedna mówi :
- zawołaj windę,
blondynka woła " winda, winda "
druga blondynka mówi :
- nie tak , przez guzik.
blondynka łapie swój guzik od bluzki i mówi "winda " " winda ".....
- zawołaj windę,
blondynka woła " winda, winda "
druga blondynka mówi :
- nie tak , przez guzik.
blondynka łapie swój guzik od bluzki i mówi "winda " " winda ".....
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gosc pyta ordynatora jakie kryteria stosuja, aby zdecydowac czy ktos powinien zostac zamkniety w zakladzie, czy nie. Ordynator powiedzial :
- Napelniamy wanne woda, a potem dajemy tej osobie lyzeczke do herbaty, kubek i wiadro. Nastepnie prosimy aby oproznil wanne.
- Aha, rozumiem - powiedzial gosc - Normalna osoba uzyje wiadra, bo jest wieksze niz lyzeczka czy kubek
- Nie - powiedzial ordynator - Normalna osoba pociagnelaby za kurek. Chce pan pokoj z widokiem, czy bez ?
- Napelniamy wanne woda, a potem dajemy tej osobie lyzeczke do herbaty, kubek i wiadro. Nastepnie prosimy aby oproznil wanne.
- Aha, rozumiem - powiedzial gosc - Normalna osoba uzyje wiadra, bo jest wieksze niz lyzeczka czy kubek
- Nie - powiedzial ordynator - Normalna osoba pociagnelaby za kurek. Chce pan pokoj z widokiem, czy bez ?
Co powstanie kiedy blondynka przefarbuje włosy ?
- Sztuczna inteligencja
- Sztuczna inteligencja
Lekarz do pacjenta:
- Niestety, do końca życia nie może pan nic jeść.
- Ależ panie doktorze...
- Spokojnie, jakoś pan wytrzyma te dwie godziny.
- Niestety, do końca życia nie może pan nic jeść.
- Ależ panie doktorze...
- Spokojnie, jakoś pan wytrzyma te dwie godziny.
- Więc młody człowieku mówisz, że chcesz zostać moim zięciem?
- Prawdę powiedziawszy, wcale nie, madame. Ale nie widzę innej możliwości ożenku z Pani córką…
- Prawdę powiedziawszy, wcale nie, madame. Ale nie widzę innej możliwości ożenku z Pani córką…
Jasio mówi do taty:
-Tato, muszę chyba iść do okulisty.
-Czemu synku?
-Bo od miesiąca nie widziałem kieszonkowego
-Tato, muszę chyba iść do okulisty.
-Czemu synku?
-Bo od miesiąca nie widziałem kieszonkowego
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze, nikt nie traktuje mnie poważnie.
- Żartuje pani!!!?
- Panie doktorze, nikt nie traktuje mnie poważnie.
- Żartuje pani!!!?
Żona blondynka telefonuje do męża astronoma:
- Kochany właśnie popatrzyłam przez twój teleskop na słoneczko.
- Jezu!!! - krzyczy mąż - Którym okiem?
- Prawym.
- To szybko zasłoń dłonią lewe oko. Czy prawym coś widzisz?
- Widzę - odpowiada żona blondynka
- Uff!! Dzięki Bogu!! - uspokaja się mąż - A co widzisz?
- Słoneczko...
- Kochany właśnie popatrzyłam przez twój teleskop na słoneczko.
- Jezu!!! - krzyczy mąż - Którym okiem?
- Prawym.
- To szybko zasłoń dłonią lewe oko. Czy prawym coś widzisz?
- Widzę - odpowiada żona blondynka
- Uff!! Dzięki Bogu!! - uspokaja się mąż - A co widzisz?
- Słoneczko...
Jaka jest różnica między prostytutką, nimfomanką a blondynką?
- Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?"
- Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś?..."
- Blondynka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!"
- Prostytutka mówi: "Skończyłeś już?"
- Nimfomanka mówi: "Co, już skończyłeś?..."
- Blondynka mówi: "Beżowy... tak. Pomaluję sufit na beżowo!"
Do starszego pacjenta podchodzi pielęgniarka i pyta :
- Ile pan ma lat ?
- Osiemdziesiąt dwa - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu ! - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...
- Ile pan ma lat ?
- Osiemdziesiąt dwa - odpowiada pacjent.
- Nie dałabym panu ! - mówi pielęgniarka.
- Nie śmiałbym prosić...





