Dowcipy » Wszystkie
Przychodzi facet do sklepu i mówi, ze idzie na bal maskowy. Chciałby kupić kostium Adama. Sprzedawczyni przynosi mu figowy listek.
- Za mały !
Przynosi większy.
- Także za mały !
Przyniosła jeszcze większy.
- Ten także za mały !
Wkurzona sprzedawczyni mówi:
- Po co panu te liście ? Przerzuć pan ch**a przez plecy i na balu będziesz pan przebrany za dystrybutor !!!
- Za mały !
Przynosi większy.
- Także za mały !
Przyniosła jeszcze większy.
- Ten także za mały !
Wkurzona sprzedawczyni mówi:
- Po co panu te liście ? Przerzuć pan ch**a przez plecy i na balu będziesz pan przebrany za dystrybutor !!!
Wchodzi blondynka do swojego mieszkania i słyszy odgłosy z sypialni. Odgłosy są jednoznaczne. Ale dla potwierdzenia otwiera drzwi i widzi swojego męża z obca babą. Wybiega z sypialni, otwiera schowek męża, wyjmuje pistolet, przeładowuje, przykłada sobie do skroni, i w tym momencie mąż mówi:
- Ależ kochanie, nie rób tego, ja Ci wszystko wytłumaczę!
Blondynka patrząc na niego groźnie, krzyczy:
- Zamknij się!!! Ty będziesz następny!!!
- Ależ kochanie, nie rób tego, ja Ci wszystko wytłumaczę!
Blondynka patrząc na niego groźnie, krzyczy:
- Zamknij się!!! Ty będziesz następny!!!
Urzędnik pyta blondynkę:
- Czy przedłużyć pani paszport?
- Nie, dziękuję. Ten format jest dobry.
- Czy przedłużyć pani paszport?
- Nie, dziękuję. Ten format jest dobry.
Samolotem lecieli Rus Niemiec i Polak.
Rus dostał widelec, Niemiec nóż a Polak bombe.
Kazali im rzucić to rzucili
Mężczyzna na ziemi pyta się kobiety:
- dlaczego płaczesz?
- z nieba spadł widelec i zabił mojego męża
Idzie dalej i pyta się znowu:
- kobieto dlaczego płaczesz?
- z nieba spadł nóż i zabił mojego męża
Idzie dalej i się pyta
- kobieto dlaczego się śmiejesz?
- mój mąż piardł i cała stodoła wyleciała w powietrze
Rus dostał widelec, Niemiec nóż a Polak bombe.
Kazali im rzucić to rzucili
Mężczyzna na ziemi pyta się kobiety:
- dlaczego płaczesz?
- z nieba spadł widelec i zabił mojego męża
Idzie dalej i pyta się znowu:
- kobieto dlaczego płaczesz?
- z nieba spadł nóż i zabił mojego męża
Idzie dalej i się pyta
- kobieto dlaczego się śmiejesz?
- mój mąż piardł i cała stodoła wyleciała w powietrze
Pewne małżeństwo ma "ciche dni".
Wieczorem mąż pisze do żony: "Stara, obudź mnie o piątej".
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: "Stary wstawaj, już piąta!".
Wieczorem mąż pisze do żony: "Stara, obudź mnie o piątej".
Nazajutrz mąż budzi się o siódmej i spostrzega na stole kartkę: "Stary wstawaj, już piąta!".
Nauczycielka w klasie kichnela. Jasio krzyknal :
- Na szczescie !
- Dziekuje Jasiu, ale nie mowi sie ,,na szczescie,, tylko ,,na zdrowie,,.
Na to Jasiu :
- Na szczescie sie pani ryj nie rozerwal...
- Na szczescie !
- Dziekuje Jasiu, ale nie mowi sie ,,na szczescie,, tylko ,,na zdrowie,,.
Na to Jasiu :
- Na szczescie sie pani ryj nie rozerwal...
Dwie blondynki pojechały do Australii. Nagle na drogę wyskoczył kangur. Jedna z nich mówi:
- Patrz, jakie tu są wielkie koniki polne.
- Patrz, jakie tu są wielkie koniki polne.
Hrabia ma jechać na wojnę.
- Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
- Dobrze hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan:
- Hrabio, nie pasuje!
- Janie, masz tu klucz do pasa cnoty hrabiny. Pilnuj klucza i hrabiny!
- Dobrze hrabio.
Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan:
- Hrabio, nie pasuje!
Wpada zięć do domu, a tam siedzi teściowa.Zięć rozrywa koszulę i krzyczy:
-Pluj,pluj!!
Teściowa się pyta:
-Dlaczego?
-bo lekarz kazał sie jadem żmiji smarować!!
-Pluj,pluj!!
Teściowa się pyta:
-Dlaczego?
-bo lekarz kazał sie jadem żmiji smarować!!
Blondynka leci do Paryża. Podchodzi stewardesa i mówi:
- Poproszę bilet.
Blondynka daje a stewardesa:
- Pani siedzi w 2 rzędzie a ma pani bilet na 8.
- Ale ja tu zostaję.
Po kilku minutach rozmowy stewardesa idzie do pilota i mówi:
- Idź do tej pani i powiedz jej, żeby usiadła w 8 rzędzie.
Pilot podchodzi do blondynki i szepcze jej coś. Ta szybko pakuje się i przechodzi do 8 rzędu.
Zdziwiona stewardesa pyta pilota:
- Co jej powiedziałeś?
- Że pierwsze siedem rzędów leci do Londynu, a od ósmego - do Paryża.
- Poproszę bilet.
Blondynka daje a stewardesa:
- Pani siedzi w 2 rzędzie a ma pani bilet na 8.
- Ale ja tu zostaję.
Po kilku minutach rozmowy stewardesa idzie do pilota i mówi:
- Idź do tej pani i powiedz jej, żeby usiadła w 8 rzędzie.
Pilot podchodzi do blondynki i szepcze jej coś. Ta szybko pakuje się i przechodzi do 8 rzędu.
Zdziwiona stewardesa pyta pilota:
- Co jej powiedziałeś?
- Że pierwsze siedem rzędów leci do Londynu, a od ósmego - do Paryża.





