Dowcipy » Wszystkie
Jasiu caluje sie z Malgosia. Jas w pewnej chwili mowi do Malgosi :
- Chyba polknalem twoja gume do zucia.
Malgosia na to :
- Nie, to nie guma. Mam katar...
- Chyba polknalem twoja gume do zucia.
Malgosia na to :
- Nie, to nie guma. Mam katar...
Babcia z dziadkiem postanowili sobie na starosc pouzywac i umowili sie, ze o polnocy beda uprawiac sex. Goraczkowo sie przygotowuja. Babcia w lazience skrycie wyczernila sobie lono pasta do butow, a dziadek usztywnil swoj interes dwiema kredkami i obwiazal go nicmi. O polnocy wchodzi do sypialni i widzi, ze na lozku lezy naga babcia, a widzac ja pyta :
- Stara, a po kim ty nosisz te zalobe miedzy nogami ?
Na to babcia :
- A po tym, co go niesiesz na noszach.
- Stara, a po kim ty nosisz te zalobe miedzy nogami ?
Na to babcia :
- A po tym, co go niesiesz na noszach.
Około północy mama i tata Jasia odbywają stosunek. Mama strasznie skacze po tacie, wtedy wchodzi Jasiu po czym wybiega i zaczyna płakać. Mama wybiegła za nim. Zaskoczona mama mówi do Jasia:
- Nie płacz Jasiu, tatuś jest gruby ja musiałam mu wcisnąć brzuch z powrotem żeby był chudy.
- Nie da rady mamo! Jak Ty wychodzisz to przychodzi sąsiadka i zaczyna tatę nadmuchiwać.
- Nie płacz Jasiu, tatuś jest gruby ja musiałam mu wcisnąć brzuch z powrotem żeby był chudy.
- Nie da rady mamo! Jak Ty wychodzisz to przychodzi sąsiadka i zaczyna tatę nadmuchiwać.
Matka wprowadza córkę do gabinetu ortopedycznego i poleca:
- A teraz stan prosto, żeby pan doktor zobaczył jaka jesteś krzywa!
- A teraz stan prosto, żeby pan doktor zobaczył jaka jesteś krzywa!
Dziennikarz pyta przechodnia na ulicy :
- Co pan dostal na swieta ?
- Urodzilo mi sie dziecko.
- To musi byc pan szczesliwy.
- Nie zupelnie...
- A dlaczego ?
- Bo zona zlozyla sie na prezent z sasiadem.
- Co pan dostal na swieta ?
- Urodzilo mi sie dziecko.
- To musi byc pan szczesliwy.
- Nie zupelnie...
- A dlaczego ?
- Bo zona zlozyla sie na prezent z sasiadem.
Jasio siedzi przy komputerze:
-Tato, co to znaczy HDD format completed?
-To znaczy, że już ku ..wa nie żyjesz!
-Tato, co to znaczy HDD format completed?
-To znaczy, że już ku ..wa nie żyjesz!
Spotykają się dwaj kumple na ulicy.
- Cześć, dokąd idziesz?
- Do lekarza.
- A co tam niesiesz?
- Mocz do analizy. A ty gdzie idziesz?
- Też do lekarza.
- A co niesiesz?
- Koniak.
Pytanie: którego z nich szybciej wyleczy lekarz?
- Cześć, dokąd idziesz?
- Do lekarza.
- A co tam niesiesz?
- Mocz do analizy. A ty gdzie idziesz?
- Też do lekarza.
- A co niesiesz?
- Koniak.
Pytanie: którego z nich szybciej wyleczy lekarz?
Był sobie Polak, Rusek, Niemiec i Diabeł. I Diabeł zesłał ich na bezludną wyspę, na której mieli jak najdłużej przezyć. I gdy byli na tej wyspie, to zauwarzyli, że nie ma tam jedzenie, więc postanowili, że codziennie wieczorem będą się spotykać i jeden z nich odetnie sobie jakiś kawałek ciala i zjedzą go razem. Co dziennie będzie to kto inny. I pierwszego dnia kolejka wypadła na Ruska. On wziął i obciął sobie rękę. Oni ją opiekli i zjedli. Następnego dnia przyszła kolej na Niemca. Niemiec obciął sobie noge, którą opiekli i zjedli. A następnego dna przyszła kolej na Polaka. No i się spotykają a Polak rozpina rozporek. Niemiec i Rusek cieszą się, że dziś kiełbaska. A Polak mówi: No to chłopaki, po jogurciku i spadamy.
Jasiu idzie do lekarza i mówi: panie doktorze moi rodzice robią coś w łóżku. A lekarz: to schowaj sie w szafie z ketchupem. Jasiu siedzi w szafie, mama mówi:
- kochanie daj mi swoją kiełbaskę
tata - kochanie daj mi swoją bułeczkę. A Jasiu wyskakuje z szafy,
- a może ketchup?
- kochanie daj mi swoją kiełbaskę
tata - kochanie daj mi swoją bułeczkę. A Jasiu wyskakuje z szafy,
- a może ketchup?
Lekcja. Pani bawi sie z dziećmi w zgadywanki. Dzieci po kolei zadają pani zagadki, a pani stara sie odpowiedziec na każdą z nich.
Przychodzi kolej na Jasia. Jaś wstaje i pyta:
- Co to jest: dlugi, czerwony i czesto staje?
Pani, cała zaczerwieniona, mówi:
- Jasiu, jak ty możesz takie świństwa?!
Jasio:
- To autobus, proszę pani, ale podziwiam pani tok myślenia!
Przychodzi kolej na Jasia. Jaś wstaje i pyta:
- Co to jest: dlugi, czerwony i czesto staje?
Pani, cała zaczerwieniona, mówi:
- Jasiu, jak ty możesz takie świństwa?!
Jasio:
- To autobus, proszę pani, ale podziwiam pani tok myślenia!




