Login Hasło
Tylko najśmieszniejsze dowcipy
Dowcipy » Wszystkie
Sortuj wg: Ocen Wyświetleń Daty
Egzamin z zoologii. Profesor wskazując na klatkę, która jest przykryta tak, że widać tylko nogi ptaka i pyta studenta:
- Co to za ptak?
- Nie wiem - mówi student.
- Jak się pan nazywa? - pyta profesor sięgając po notes.
Student podciąga nogawki.
- Niech pan profesor sam zgadnie...
Dwie blondynki chciały zdobyć nagrodę Nobla. Jedna wpadła na genialny pomysł:
- No to może polecimy na Słońce?
Druga odpowiada:
- No coś ty głupia, spalimy się.
- To polecimy w nocy.
maciek
20-06-09
- Tato, mama mówiła, że ta szyba w naszych drzwiach wejściowych jest nietłukąca.
- Tak, Jasiu.
- Otóż muszę ci powiedzieć, że oboje bardzo się myliliście.
maciek
20-06-09
Jasiu, który uwielbia grać w gry komputerowe, stoi z mamą w kościele
i słucha, jak ksiądz modli się mówiąc:
- Zdrowaś Mario...
- O, mamo, ksiądz też lubi grać w Mario !
maciek
20-06-09
Jasio pyta ojca:
- Tato, czy to prawda, co mówiła wczoraj pani Kowalska, że ludzie pochodzą od małpy?
- Być może synku, nie znam rodziny pani Kowalskiej...
maciek
20-06-09
Pani zadała dzieciom temat wypracowania - "Jak wyobrażam sobie prace dyrektora?". Wszystkie dzieci piszą tylko Jasiu siedzi bezczynnie założywszy ręce.
- Czemu Jasiu nie piszesz ? - pyta się nauczycielka.
- Czekam na sekretarkę.
maciek
20-06-09
Mama każe Jasiowi kupić makaron włoski na jajach.
Jasiu idzie i sobie powtarza:
- Mam kupić makaron włoski na jajach, włoski na jajach, włoski na jajach...
Jasiu przychodzi do sklepu i pyta:
- Ma Pan włoski na jajach?
maciek
20-06-09
Wchodzi nauczyciel do klasy i mowi :
- Kto uwaza ze jest idiota, niech wstanie.
Wstal Jasiu. Nauczyciel pyta go :
- Jasiu, czemu wstales ?
- Bo nie chcialem, zeby pan tak sam stal na srodku...
maciek
20-06-09
Pewien biznesmen postanowil zafundowac sobie odmladzajaca operacje plastyczna. Po opuszczeniu kliniki zachwycony podbiegl do kiosku i zapytal sprzedawce, na ile wyglada lat.
- Moze 35...
- Ha ! Doskonale ! Mam 47 lat !
Potem poszedl do McDonalda i zapytal o to samo kasjerke.
- Ma pan 32 lata ?
- Nie ! 47 ! - wykrzyknal uradowany.
Do domu wracal przez park. Na jednej z lawek siedziala staruszka.
- Babciu, jak myslisz, ile mam lat ? - zapytal.
-Ja niedowidze, synku. Ale mam taka metode, ze jak wloze ci reke w rozporek, to poznam wiek.
- Dobrze - zgodzil sie mezczyzna.
Starowinka wsadzila mu reke w rozporek. Gmerala, gmerala, gmerala az po 10 minutach wyciagnela i powiedziala.
- 47.
- Skad wiesz ?! - wykrzyknal zdumiony mezczyzna.
- Aaa stalam za toba w McDonaldzie.
- Jaka to jest teściowa na 102?
- 100 metrów od domu i 2 metry pod ziemią.