Login Hasło
Tylko najśmieszniejsze dowcipy
Dowcipy » Wszystkie
Sortuj wg: Ocen Wyświetleń Daty
maciek
20-06-09
Hrabia:
- Janie, czy u nas w ubikacji są dwa sznurki, czy jeden?
- Jeden.
- W takim razie znowu załatwiłem się pod zegarem.
maciek
20-06-09
Przychodzi baba do łysegho lekarza,ściąga majtki i siada lekarzowi na głowie.
-Co pani wyprawia!!!
-Ja tylko chciałam zobaczyć jak pan będzie wyglądał w grzywce.
maciek
20-06-09
Jasio wraca z szkoły i mówi:
- Mamo, mamo umiem liczyć do 10
- Tak no to policz - mówi mama.
- 2,3,4,5,6,7,8,9,10 - powiedział Jasiu.
- A 1? - pyta mama.
- W dzienniczku - odpowiada Jasiu.
maciek
20-06-09
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gosc pyta ordynatora jakie kryteria stosuja, aby zdecydowac czy ktos powinien zostac zamkniety w zakladzie, czy nie. Ordynator powiedzial :
- Napelniamy wanne woda, a potem dajemy tej osobie lyzeczke do herbaty, kubek i wiadro. Nastepnie prosimy aby oproznil wanne.
- Aha, rozumiem - powiedzial gosc - Normalna osoba uzyje wiadra, bo jest wieksze niz lyzeczka czy kubek
- Nie - powiedzial ordynator - Normalna osoba pociagnelaby za kurek. Chce pan pokoj z widokiem, czy bez ?
maciek
20-06-09
Jasio mówi do taty:
-Tato, muszę chyba iść do okulisty.
-Czemu synku?
-Bo od miesiąca nie widziałem kieszonkowego
maciek
20-06-09
Przychodzi baba do lekarza z nożem w dupie, a lekarz mówi:
- proszę usiąść
Młody człowiek został skazany na dwa lata więzienia za handel pirackim oprogramowaniem. Przy wejściu do celi współwięzień pyta:
- Grypsujesz?
Pytany odpowiada z oburzeniem:
- W życiu żadnej nie zepsułem!
Blondynka odbiera telefon i słyszy:
- Żono, to ty?
- Tak, a kto mówi?
maciek
20-06-09
W klasie pierwszej, prowadzonej przez bardzo seksowną i młodziutką nauczycielkę, w ostatniej ławce, tuż za Jasiem, zasiadł dyrektor szkoły. Postanowił przeprowadzić wizytację na lekcji "najświeższej" w szkole nauczycielki. Pani, bardzo przejęta, odwróciła do klasy swe apetyczne, opięte krótką spódniczką pośladki, pisząc na tablicy - "Ala ma kota". Nawrót i pytanie do klasy:
- Co ja napisałam?
Martwota i przerażenie. Jedynie Jaś wyrywa się jak szalony:
- No..., no... Jasiu? Pani, z ogromnym wahaniem, dobrze już znając wyskoki tego łobuziaka, wezwała go do odpowiedzi.
- Ale ma dupę! - mówi Jaś.
- Pała! - wybuchła pani, czerwona na twarzy z oburzenia.
Jasio też wściekły, siadając odwrócił się do tyłu, do dyrektora:
- Jak nie umiesz czytać, to nie podpowiadaj.
W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:
- Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?